|
Humor na dziś - strona 3257 poprzednia << >> następnaDwie znajome: - Dokąd tak pędzisz? - Na wystawę... - A kto ciebie zechce oglądać?
Podczas strzyżenia Kowalski zauważa w rogu psa, który z uwagą śledzi każdy ruch fryzjera. - To pański pies? -pyta. - Nie. - To dlaczego on tak na pana patrzy? - Bo jak wczoraj odciąłem klientowi ucho, to on je potem zjadł.
- Co mówi kat ustawiając skazańca pod szubienicą? - Głowa do góry!
Jedzie baba małym fiatem i zatrzymuje ja gliniarz. - Przekroczyła pani -tke! - Ależ skąd panie władzo, to tylko ten kapelusz mnie tak postarza!
Pieśń o Rolandzie jest dziełem autora animowanego.
Żona: - Nie kłóćmy się, już dobrze? Złość piękności szkodzi... - A, to ty nie musisz się martwić...
Podczas kolejnego spotkania w Białym Domu Gorbaczow i Reagan postanowili się zabawić: Reagan rysuje karykaturę Gorbaczowa a Gorbaczow - Reagana. Z jednym tylko zastrzeżeniem: nie można rysować "poniżej pasa". Po kilku minutach Gorbaczow pokazuje swoją pracę. Reagan pyta: - Dlaczego na twoim rysunku jedno ucho mam małe a drugie duże? - Bo dużym uchem słuchasz kongresu a małym - narodu. Teraz swoją pracę pokazuje Reagan. Gorbaczow pyta: - Dlaczego na twoim rysunku jedną pierś mam dużą a drugą - małą? - Bo większą piersią karmisz ministrów a mniejszą - dyrektorów fabryk i generałóww. - A co z narodem? - Przecież umawialiśmy się że nie będziemy rysować poniżej pasa!
Spenetruj wejście. Powoli bez pośpiechu... Sięgnij palcem jak najdalej, jak najgłębiej! gdy poczujesz opór przerwij na chwilę. Daj odpocząć materii, której dotykasz. Już wiesz od czego zacząć... Wyprostuj palce i jednym ruchem rozerwij kleista przeszkodę!! Trudno musisz być brutalny. Użyj siły! Pokonaj opór! Serce wali Ci jak oszalałe, masz miękkie nogi, trzęsą ci się ręce... BRAWO!!! Rozerwałeś kopertę z rachunkiem za telefon!!!!
Dlaczego dziewice noszą czarne majtki? - Żeby im się błona nie prześwietliła.
- Chcemy waszego dobra -powiedział premier do Polaków Zaniepokojeni Polacy zaczęli więc ukrywać swoje dobra w bezpiecznych miejscach. basiapron');
Do gazdy przyjechal letnik. - Nazywam sie Jan Sraczka. - Ooo, to rzadkie macie nazwisko.
Lotnisko w Damaszku. Na pasie startowym stoją ludzie i rzucają czymś w powietrze. Słychać głos z megafonu: - Nawet, jeśli państwo nie nakarmicie żelaznego ptaka, on i tak poleci...
Przychodzi facet do apteki i pyta: - Jest trucizna dla teściowej? - A ma pan receptę? - A nie wystarczy zdjęcie?
Busch spotyka się z prezydentem Lechem Kaczyńskim i Kaczynski pyta się ej ile ty masz w swoim kraju przeciwników a Busch na to ,jakieś milionów a kaczynski na to -to tak jak u mnie sebastian');
Chłopak zwraa się do blondynki: - Słyszałaś, jak w nocy waliły pioruny? - Nie, ale dlaczego mnie nie obudziłeś? Przecież wiesz, że nie mogę spać podczas burzy! patrysia');
Wchodzi pułkownik i widzi majora pochylonego nad papierzyskami. - Co piszecie majorze? - Dysertację? odpowiada zrywając się z krzesła major. - Acha! Interesujące. A na jaki temat? - Obieg wody w pisuarze. - Jakoś tak mało ciekawie brzmi. - A jak pan pułkownik by zaproponował? - Na przykład? Możliwości transportu dwuwodorotlenku w naczyniach o powierzchni słabo perforowanej? - Świetny tytuł panie pułkowniku ! - krzyczy uradowany major. - Tak zatytułuję tę rozprawę. Dziękuję za radę. Po wyjściu pułkownika major biegnie na piętro niżej do swojego przyjaciela kapitana, żeby pochwalić się nowymi ustaleniami i zastaje go tez coś piszącego. - Cześć co piszesz?? pyta. - Dysertację. - Ooo!! Na jaki temat? - Możliwość zastąpienia instrumentów muzycznych w kościele garnizonowym walorami głosowymi duchowieństwa. - Widzę, że odwiedził cię pułkownik? domyśla się major. - Tak, poradził mi zmienić tytuł mojej rozprawy naukowej. - A jak ten tytuł brzmiał wcześniej? - Po cholerę kapelanowi akordeon Sylwusia');
|