|
Humor na dziś - strona 3258 poprzednia << >> następna- Co ma wspólnego mężczyzna z używanym samochodem? - Jest tani, łatwy do osiągnięcia i nie można mu ufać.
Policjant do policjanta: - Ile bułek zjadłeś dziś na czczo? - Cztery. - Nie. Zjadłeś jedną na czczo, a resztę na pełny żołądek. - Świetny kawał! Opowiem go żonie! Wbiega do domu i wrzeszczy: - Basia! Ile bułek zjadłaś na czczo? - Trzy. - Szkoda. Gdybyś zjadła cztery, opowiedziałbym ci świetny kawał!
U seksuologa pacjent skarży się, że w trakcie stosunku słyszy gwizdy. - Hmmm..., a ile ma pan lat? - . - To co pan chciał słyszeć, oklaski?
Trzej polscy chirurdzy chwalą się swoimi osiągnięciami. Pierwszy mówi: - Niedawno przywieźli do mnie faceta z obciętą ręką. Przyszyłem ją i teraz jest wspaniałym pianistą! - Mojego pacjenta - mówi drugi - przywieziono z obciętą nogą. Przyszyłem mu ją i po roku wygrał maraton w Nowym Jorku! - To jeszcze nic - mówi trzeci. - Kiedyś jadąc samochodem byłem świadkiem strasznego wypadku, po którym na jezdni został tylko koński zad i okulary. Obecnie efekt mojej pracy zasiada w naszym Sejmie.
Jak się nazywa syn optyka? - Synoptyk.
Co powinien wiedziec profesor? - Profesor powinien wiedziec gdzie sa docenci...
Co powinien wiedziec docent? - Docent powinien wiedziec gdzie jest biblioteka
Co powinien wiedziec dr. hab? - dr. hab powinien wiedziec w ktorej ksiazce co sie znajduje
Co powinien wiedziec doktor? - doktor powinien wiedziec wszystko ze swojej specjalizacji
Co powinien wiedziec magister? - Magister powinien wiedziec wszystko ze swojej dziedziny
Co powinien wiedziec student? - Student powinien wiedziec wszystko
Dlaczego mężczyźni lubią termin "miłość od pierwszego wejrzenia"? Zaoszczędza im mnóstwo czasu.
Einstein pojawia się przy bramie do niebios. Św. Piotr stwierdza: - Hmm... Wyglądasz jak Einstein, ale czy naprawdę nim jesteś? Nawet nie wiesz, jak różnych metod ludzie próbują, żeby się tu prześlizgnąć. - Mogę prosić kawałek kredy i tablicę? Św. Piotr pstryknął palcami, pojawiła się tablica i kreda. Einstein zaczął objaśniać zasady matematyki i fizyki, rysować na tablicy wykresy, itp. - Ok, wierzę Ci, wchodź. Następny był Picasso. Scena się powtarza, Picasso prosi o to samo co Einstein. Otrzymuje tablicę i kredę - paroma maźnięciami kredy tworzy surrealistyczny obraz. - Na pewno jesteś Picassem, wchodź! Po jakimś czasie do nieba przychodzi Lepper. - Picasso i Einstein udowodnili kim są. W jaki sposób Ty możesz udowodnić? - A kto to Picasso i Einstein? - Wchodź, Andrzej!
Przychodzi baba do lekarz i mówi: - Panie doktorze, czy może mi pan zrobić EKG? Ostatnio bardzo mi pomogło!
Wycieczka całej klasy na budowę. Pani rozdaje kaski i mówi: - Załóżcie je dzieci. Kiedyś przyszli tu chłopiec i dziewczynka. Ona założyła kask, a on nie chciał. I wyobraźcie sobie, że z góry spadły cegły. Chłopczyk zginął na miejscu, a dziewczynka tylko zaśmiała się i uciekła. - Ja znam tę dziewczynkę - słychać głos z tyłu. - Ona dalej śmieje się i biega w kasku po naszym osiedlu...
Ze szkolnego dzienniczka: Schowany za podręcznikiem fizyki wydaje odgłosy przyprawiające mnie o mdłości.
Nauczycielskie teksty: - Na następnej geografii nauczę was jak zamiatać ulice.
W mieście otwarli nową agencje towarzyską. -letni Jaś pyta ojca: - Tato, co to właściwie jest agencja towarzyska? Zakłopotany ojciec odpowiada: - Tam robią dobrze za pieniądze. Pewnego dnia Jaś dostaje od mamy pieniądze na kino, i poszedł do agencji. Drzwi otwiera zdziwiona kobieta i pyta się: - Co ty tutaj robisz? - Mam pieniądze, i chce żebyście mi zrobili dobrze. Kobieta zabrała go do kuchni i zrobiła kanapki z masłem i miodem. Jaś wraca do domu i mówi: - Mamo, tato byłem w agencji towarzyskiej! Tata się pyta: - I co synku? - Dwie zmogłem, ale trzecią tylko wylizałem.
Siedzi baca nad rzeką i się onanizuje. Podchodzi turysta i się pyta: - Baco co wy robicie ? Na to baca: - Jak to co ? Wysyłam dzieci nad morze.
W pewnym mieście wynaleziono maszynę do wykrywania kłamstw. Siada brunetka: - Myślę że jestem zgrabna... Zabiło ją. Siada ruda: - Myślę że jestem mądra... Zabiło ją. Siada blondynka: - Myślę.. Zabiło ją. Kinia');
Dlaczego blondynka ma w nocy mózg wielkości orzeszka? - Bo jej puchnie. maciek');
|