|
Humor na dziś - strona 57 poprzednia << >> następnaPrzychodzi blondynka do pizzerii i pyta się: - Czy dostanę pizzę peperonii? - Tak - odpowiada sprzedawca - a na ile kawałków pokroić? Na czy na ? Blondynka odpowiada: - Na , bo raczej nie zjem.
W luksusowym apartamencie dla małżeństwa leży młoda para. Mężczyzna proponuje wino. Kobieta podnosi słuchawkę i dzwoni do recepcji: - Marek no cześć! Weź przynieś wino - to co zawsze... Aha, wiesz, że jeszcze tej dziury w suficie nie naprawili?!?
Brunetka, ruda i blondynka założyły się, która z nich przepłynie m. od brzegu do wyspy. Pierwsza wypłynęła brunetka - przepłynęła m., zmęczyła się i utonęła. Druga wypłynęła ruda - przepłynęła m., zmęczyła się i też utonęła. Trzecia wypłynęła blondynka - przepłynęła m., po czym stwierdziła, że jest zmęczona i wróciła na brzeg.
Na przyjęciu chłopak pyta blondynkę: - Czy mogę cię prosić do walca? - Zgłupialeś? To już nie miałeś czym przyjechać?
Po zakończeniu roku szkolnego Jasio przychodzi do domu bardzo smutny. - Co się stało? - pyta zatroskana mama. - Spóźniłem się do szkoły i zostało dla mnie już tylko najgorsze świadectwo...
Idzie koń drogą. W pewnej chwili dostrzega krowę siedzącą na drzewie. Zdziwiony pyta: - Co tam robisz? - Jem sobie śliwki. - Na dębie?!? - Śliwki mam w torebce.
Jasio pyta się taty: - Tato dlaczego ludzie sądzą, że ziemia jest okrągła? - Synu, a od czego są globusy?
Szczyt precyzji: Wykastrować komara w bokserskich rękawiczkach.
- Czy słyszałeś przypowieść o blond-wilku, który wpadł w sidła kłusownika? - Tak, odgryzł sobie trzy nogi i nadal był uwięziony...
Do restauracji wjeżdża żaba na wózku inwalidzkim i przy pierwszym z brzegu stoliku z przekąsem pyta: - I co, smakowały udka?
Dwóch facetów po długiej nocy spędzonej w barze nad ranem wsiada do samochodu. Po kilku minutach w okno pasażera stuka stary mężczyzna. - Zobacz, w oknie jest duch! - krzyczy pasażer. Kierowca dodaje gazu, ale twarz nie znika. Przerażony pasażer otwiera okno i pyta: - Czego chcesz? - Macie może papierosy? - pyta stary mężczyzna. Pasażer rzuca przez okno paczkę i krzyczy do kierowcy zamykając ze strachem okno: - Przyspiesz! Kilka minut później uspokojeni zaczynają śmiać się i żartować z poprzedniego strachu. Nagle w oknie znów pojawia się ta sama twarz. - To znowu on! - krzyczy pasażer. Otwiera okno i drżąc ze strachu pyta: - Tak? - Macie ognia? - dopytuje się stary mężczyzna. Pasażer wyrzuca zapalniczkę przez okno i krzyczy: - Przyspiesz jeszcze! Kierowca wciska gaz do podłogi, straszliwa twarz znika z okna. Pasażer z kierowcą powoli dochodzą do siebie po spotkaniu z duchem, kiedy w oknie znowu pojawia się postać tego samego starego mężczyzny. Przerażony pasażer otwiera okno i pyta: - Co znowu? - Może pomóc wam wyjechać z tego błota?
U Żeromskiego ludzie dzielili zapałkę na czworo i też im się zapała.
Jasio przychodzi do domu z płaczem. Zaniepokojona mama pyta syna: - Kochanie co się stało? - Koledzy się ze mnie śmieją żę dużo jem... Mama go pociesza: - Kochanie ty wcale nie jesz dużo. A teraz idź do łazienki, w wannie masz zupę ogórkową...
Chuck Norris jest jak wódka... Nigdy nie wiesz kiedy cię kopnie.
Szczyt chamstwa: Spytać się powodzianina: - Jak sie panu powodzi?? Czy się panu nie przelewa?? dudus');
Na bezludnej wyspie, oddalonej od lądu o km, jest blądynka, brunetka i ruda. Pierwsza do lądu chce dopłynąć brunetka. Przepłyneła km, zmęczyła się i po km utoneła. Kolejna płynie ruda. Przepłyneła km zmęczyła się i utoneła. Następna płynie blądynka. Płynie km, km po km stwierdziła, że jest zmęczona i wruciła na wyspę. dominiczka');
|